Przysłowia na 26 marca
Kto groch sieje w Wielki Wtorek, za garniec zbierze worek. Wiosna panna, lato matka, jesień wdowa, zima macocha. Marzec zielony, niedobre plony. Nieraz też zima i na końcu wiosny.
Kto groch sieje w Wielki Wtorek, za garniec zbierze worek. Wiosna panna, lato matka, jesień wdowa, zima macocha. Marzec zielony, niedobre plony. Nieraz też zima i na końcu wiosny.
W Wielką Środę po kołaczach, gdy żaba zakuka, już nas zima mrozami pewnie nie oszuka. Gdy w Ruperta niebo jasne będzie, w lipcu takiż czas pogody wszędzie. Wiosną nadzieje rosną, przychodzi lato, czekamy na to, w jesieni może się zmienić, przychodzi zima znowu nic nie ma.
Gdy chcesz poznać pogodę w czerwcu roku tego, uważaj jak będzie w Jana Damasceńskiego. I wiosna by tak nie smakowała, gdyby przedtem zimy nie było. Nie jeden dzień ciepły czyni wiosnę po zimie
Na wiosnę ceber deszczu – łyżka błota; na jesień łyżka deszczu – ceber błota. Gdy się wieczór czerwienią nieba, w nocy albo jutro deszczu czekać trzeba. Dobry bób kiedy głód; kiedy nie ma głodu, to się nie chce bobu. Będzie pogoda, jak się nie poleje z nieba woda.
W marcu, gdy grzmot na lody spada, w lecie grad zapowiada. Kiedy w marcu deszcze leją, nie ciesz się chłopie nadzieją. Jak nie ma śniegu w marcu, deszczu w maju, to nie ma urodzaju. Gdy marzec z deszczem chadza, mokry czerwiec sprowadza. Źle się w marcu urodzić, bo trudno takiemu dogodzić Gdy marzec z grzmotem… Dowiedz się więcej »
I wiosną b y tak nie smakowało, gdyby przedtem zimy nie bywało. Kiedy w kwietniu słonko grzeje, wtedy chłop nie zubożeje. Czasem kwietnia pora letnia, człeka zwiedzie, w zimę zjedzie. Gdyby w kwietniu nie padało, to owoców będzie mało. Ciepły kwiecień, mokry maj, będzie żytko jako gaj. Kwiecień, plecień, bo przeplata, trochę zimy, trochę lata,… Dowiedz się więcej »
Pierwszy kwietnia – bajów pletnia. W prima aprilis się omylisz, gdzie postąpisz, gdzie się schylisz Jeżeli w kwietniu posuszy, nic się w polu nie ruszy.
Na Św. Franciszka nieraz dobrze grzmi i błyska Na Świętego Franciszka chłop w polu nic nie zyska. Na Św. Franciszka zielenią się łany i ze swego zimowiska wracają bociany. Na Świętego Franciszka przylatuje pliszka. Na Świętego Franciszka szuka ziarnek w polu myszka. Po Świętym Franciszku pasą na owsisku.
Choć już w kwietniu słonko grzeje, nieraz pole śnieg zawieje. Przyjdzie kwiecień, ostatki z gumna (podwórka) wymiecie.
Na Świętego Izydora dla bociana pora Jeśli w kwietniu pszczoły nie latają, to jeszcze długie chłody się zapowiadają. W kwietniu posucha, niknie rolnikom otucha.
Chociaż Św. Wincenty, jednak szczypie mróz w pięty. Jak się Wincenty rozdeszczy, zle chłopu wilga wieszczy. Kwiecień wilgotny obiecuje rok stokrotny. Na Św. Wincenty nie chodz bosymi pięty, bo nieraz mrozek cięty